Ludzie, którzy pracowali przy terminalach do noszenia, rozumieją ten ból: gdy w środku znajduje się dużo towarów, są one wystawiane jak uliczni sprzedawcy – klienci są zbyt leniwi, aby przeglądać stosy płyt pancernych, a one stoją i są ponownie wysypywane. W ostatecznym rozrachunku mogą jedynie polegać na słowach sprzedawcy, aby ich popchnąć.
Niedawno ANaciśnij stojak na paznokcieopracowany przezGRZECHpo cichu stała się popularna, podążając zupełnie inną drogą. Stojak wystawowy Press on Nails to w zasadzie różowy stojak na blat z tektury falistej – ale piękno tkwi w dwóch szczegółach: jednym z nich jest rząd okrągłych otworów z przodu, w które „wbijane” są elementy zbroi jeden po drugim, odsłaniając całą powierzchnię każdego modelu, umożliwiając klientom łatwe zlokalizowanie celu bez odwracania go lub rozrywania; Drugi to napis „Życie jest za krótkie, żeby mieć paznokcie” na boku w połączeniu z logo marki, co oznacza stanie na straży i wołanie o Ciebie 24 godziny na dobę.
Mniej niż kartka papieru A4, wystarczy umieścić kartę w rogu kasy. Gruby karton może go utrzymać, a u góry znajduje się haczyk, który można zawiesić, kiedy tylko chcesz. Kluczem jest to, że koszt jest na tyle niski, że nawet dziesięć sklepów może go przechowywać bez obaw. Kilku właścicieli sklepów, którzy z niego korzystali, wyraziło zaskakująco spójne opinie: nie chodzi o to, że towar nagle się poprawił, ale o to, że ktoś w końcu może go „zobaczyć”. Jedno więc może być pewne – w przypadku noszenia zbroi „impulsowej konsumpcji” to, czy produkt można „zobaczyć”, często decyduje o życiu i śmierci bardziej niż sam produkt.